Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez Rude_Kociamber » Pt, 16 gru 2011, 10:23

Hej,
Mam do sprzedania jeden bilet na jutrzejszy koncert (oferta dla Warszawiaków, bądź ludzi, którzy będą dziś/jutro w Wawie). Ja niestety nie mogę się wybrać... Info pod numerem gg 3753787 albo tel 503344667
Rude_Kociamber
 
Posty: 2
Dołączył(a): Cz, 15 gru 2011, 09:49

koncert + debata naukowa w TV Toruń

Postprzez olinek » Pt, 16 gru 2011, 21:41

olinek
 
Posty: 11
Dołączył(a): Cz, 14 sty 2010, 15:02
Lokalizacja: Toruń

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez anvee » So, 17 gru 2011, 11:19

Z tablicy Ms. No One:
Toruń : zapraszamy dziś o godz 19 Klub Od Nowa - koncert ku pamięci Grzegorza Ciechowskiego, oprócz naszych pomyków dźwiękowych będzie też można posłuchać m.in L.Stadt, Julii Marcell, Kazika. Zapraszamy!!!!!!:)

http://www.facebook.com/permalink.php?s ... 5361452257

W Trójce przed chwilą potwierdzono, że wystąpi Weronika Ciechowska
anvee
 
Posty: 1
Dołączył(a): Cz, 16 gru 2010, 20:39

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez PawelS » N, 18 gru 2011, 13:18

Koncert miał kilka pamiętnych momentów, ale z całą pewnością nie był to zestaw wykonawców na miarę jubileuszu. :| Rockową ekstraklasę reprezentowali tylko Kazik Staszewski i Acid Drinkers. W porównaniu np. z rokiem 2006 była to prawdziwa mizeria. Największymi gwiazdami wieczoru okazali się być... Zbyszek Krzywański i Leszek Biolik, bo występy ich zespołów były najlepsze. Depresjoniści zagrali rewelacyjny 4-utworowy set (Odmiana przez osoby, Tobie wybaczam, Ani ja ani ty, Tak... tak... to ja), natomiast występ basisty Republiki był szczególny za sprawą gości. Z Biolikiem wystąpiła... Mona Mur, śpiewając dwie piosenki, w tym Thank You For The Paintings On The Wall. A po niej na scenę wszedł Kazik i rewelacyjnie wydeklamował Układ sił, reinterpretując po swojemu nawet słynny złowieszczy śmiech :twisted: agenta złych planet. :)

Cały ten wieczór to jednak był generalnie... obóz przetrwania. 5 godzin w ścisku i niemożliwej do zniesienia duchocie to naprawdę ciężka próba. Wyjście na chwilę do baru nie przynosiło ukojenia, bo na znajdującym się tam ekranie było ledwo co widać i prawie nic nie słychać. To był mój drugi koncert pamięci Grzegorza i pamiętałem, że na poprzednim (2006) też było ciężko, ale wszelkie niedogodności rekompensował wówczas zestaw wykonawców przyprawiający o zawrót głowy (Hey, Myslovitz, Proletaryat, Dezerter, Mech, Voo Voo, Hołdys, Peszek, Kayah, Turnau). W tym roku momentami można było się nabawić co najwyżej... bólu głowy, tak jak w czasie występu 12-letniej dziewczynki o imieniu Majka. Ja rozumiem, że takiemu dziecku wypada dodać otuchy (stąd chyba taki entuzjazm publiki), ale nie wiem jak można było je włączyć do listy wykonawców na równych prawach z pozostałymi artystami. Z lekkim zażenowaniem patrzyłem jak uczennica podstawówki wyśpiewuje teksty, których nie rozumie. Kiedy już zaprezentowała się wszystkim (niczym u cioci na imieninach) w trzech piosenkach, na scenę wyszedł Stelmach i obwieścił, że Majka... umie jeszcze zagrać "Białą flagę". Z całym szacunkiem, ale umiejętność grania na pianinie i biało-czarny kapelusik to jeszcze nie są wystarczające kwalifikacje do występowania na koncercie pamięci Grzegorza Ciechowskiego.

Muszę też się przyznać, że współprowadzący koncert Piotr Stelmach dość mocno działał mi wczoraj na nerwy. Lubię go z Trójki, ale ten jego nieznośny notoryczny patos, ciągłe osobiste dygresje i mówienie publice jak ma reagować były naprawdę irytujące. Być może była to kwestia braku tlenu i tego, że po paru godzinach w nieklimatyzowanej sali wszystkie dłużyzny były już coraz bardziej męczące.

Kilka lat temu Jerzy Tolak postanowił, że nie będzie ujawniał listy wykonawców koncertów pamięci Grzegorza, bo uznał, że dzięki imprezom z poprzednich zasługuje na kredyt zaufania fanów w tej kwestii. Jeśli chodzi o mnie, to tegorocznym koncertem pan Jerzy mocno ten kredyt nadszarpnął.

Przepraszam za ten gorzki ton, ale jadąc wczoraj do Torunia liczyłem na trochę więcej.
po tobie nie ma nic...
PawelS
 
Posty: 25
Dołączył(a): Pn, 23 sie 2010, 10:44
Lokalizacja: W-wa

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez olinek » N, 18 gru 2011, 13:40

olinek
 
Posty: 11
Dołączył(a): Cz, 14 sty 2010, 15:02
Lokalizacja: Toruń

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez maro86 » N, 18 gru 2011, 14:15

Powiem tyle, że jestem pod wrażeniem - Kazik, Acidzi, Krzywy i Leszek z zespołami rewelacja... Agressiva świetna.
Co do potu, tłoku i zaduchu to się zgadzam.
Koncert zrobił na mnie duże wrażenie, może nie nazwałbym go najlepszym z cyklu, ale z pewnością umieściłbym go w czołówce.

Właśnie wchłaniam zakupioną wczoraj Republikę 69. Rewelka.
Więcej napiszę, jak znajdę trochę więcej czasu.
Obrazek
jestem cenzorem wrogich sił... układu sił...
Avatar użytkownika
maro86
Administrator
 
Posty: 943
Dołączył(a): Pt, 02 sty 2009, 11:40
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez dalton » N, 18 gru 2011, 22:56

Przed rozpoczęciem koncertu w kolejce do szatni znalazłem się pomiędzy masą ludzi w czarno-białych barwach i Naty słusznie zauważyła, że nie wyglądam jak Republikanin, na co Matti odpowiedział, że "to jest obywatel świata". Bardzo mi się to spodobało i wiele w tym prawdy. Ten rok był dla mnie bardzo obfity jeśli chodzi o najróżniejsze wydarzenia muzyczne i patrząc z szerszej perspektywy niż tylko republikańskie podwórko, wczorajszy koncert plasuję w czołówce.

Takie niedogodności jak tłok czy długi czas trwania przewidziałem i przygotowałem się na nie. Rozumiem też, że formuła festiwalu wymusza przerwy, ponowne strojenia, co czasami powoduje, że atmosfera mozolnie zbudowana przez jednego wykonawcę pryska, ludzie "stygną", a kolejnym artystom nie udaje się jej odbudować. O tych rzeczach zapominam, nie biorę ich pod uwagę w ocenie, bo jako członek publiczności nie mam na nie żadnego wpływu.

Największego plusa zyskała u mnie Julia Marcell. Śledzę rozwój jej kariery od samego początku i mocno kibicuję. Gdy w ubiegłym roku nagrodę kapituły dostała grupa Paristetris, ich performance... hmm... okazał się całkowicie niekompatybilny z gustami większości publiczności. Rozmyślałem sobie, jak ja zachowałbym się na miejscu zespołu. Grając taką a nie inną muzykę, spodziewałbym się zimnego przyjęcia i wcześniej przygotowałbym coś z repertuaru Republiki, jako deskę ratunku - gdyby mnie obrzucali pomidorami, pokazałbym w ten sposób, że nagroda zmotywowała mnie do próby zmierzenia się z twórczością Grzegorza. Zespół Paristetris niestety nic takiego nie uczynił, a Julia? Zagrała "Będzie plan" mimo, że nikt jej ze sceny nie wyganiał (co dobrze świadczy o jej występie). Miły gest w stronę fanów Republiki.

Minusy? Piotrowi Stelmachowi faktycznie często zdarza się popłynąć. Half Light jak mnie nie porwał na otwartym powietrzu, tak i w klubie wypadł niewiele lepiej. Ms.No One zabrzmiał, jakby im za karę kazali grać. Podkłady Elementsów czasem mi nie pasowały - np. "Śmierć w bikini" niebezpiecznie zbliżyła się do piosenki "Electrica Salsa" zespołu Off (tak mi się skojarzyło podczas występu ;) ). Co do Majki Babyszki mam mieszane uczucia. To nie tak, że zagrała "niczym u cioci na imieninach", właśnie z grą było zdecydowanie lepiej niż ze śpiewem. Pewnie było tak, że na VII Koncercie zrobiła furorę podobną jak wczoraj, to organizatorzy pomyśleli, że na X rzucamy wszystko, co mamy najlepsze - i Majka się załapała. No i przypadkiem "Biała flaga" wyśpiewana wraz z publicznością była jednym z piękniejszych momentów wczoraj. Ale i tak uważam, że na razie powinno się dać jej spokój, żeby sodówka jej do głowy nie uderzyła.

Plusy? Właściwie cała reszta, ze szczególnym uwzględnieniem Depresjonistów (genialna wersja "Odmiany przez osoby"), Elementsów ("The Man On The Satellite" z Moną Mur), L. Stadt (ale dopiero od kiedy ruszyli perkusję).

Obserwuję tendencję coraz cięższego grania - mnie to akurat ni ziębi ni grzeje, ale widywałem jednostki uciekające z występu Glacy. Acid Drinkers, Agressiva 69, My Riot - trochę było tego mocnego uderzenia. Myślę, że niektórym może brakować czegoś łatwiej przyswajalnego (jak Turnau, Kayah, Myslovitz).
Avatar użytkownika
dalton
 
Posty: 14
Dołączył(a): Śr, 13 kwi 2011, 16:25

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez maro86 » Pn, 19 gru 2011, 00:21

Obrazek
jestem cenzorem wrogich sił... układu sił...
Avatar użytkownika
maro86
Administrator
 
Posty: 943
Dołączył(a): Pt, 02 sty 2009, 11:40
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez adamDD » Pn, 19 gru 2011, 13:33

No mi się generalnie bardzo podobało w tym roku, zresztą moim znajomym z Gdańska (byliśmy w 7 osób) też. Wracaliśmy z tego koncertu w świetnych humorach.
Tak się składa, że byłem na wszystkich 10-ciu koncertach i mam pewne porównanie.
Oczywiście można dywagować, czy były lepsze (zwłaszcza te bodajże z lat 2005-2007 kiedy Republika grała na koniec długi set ze swoimi gośćmi), czy występowało wcześniej więcej gwiazd, ale ten na pewno należał do jednego z kilku najlepszych.
Do tłoku i duchoty już się tez przyzwyczaiłem od lat….taki urok Od Nowy. Do przerw między wykonawcami też…. Tak już musi być na takich koncertach.
A muzycznie, może nie wszyscy mnie powali, ale generalnie było nieźle (w kilku wypadkach rewelacyjnie) i na pewno zdecydowanie lepiej niż rok temu.
Mocne Acid Drinkers i Aggresiva (choć na płycie brzmią lepiej), porywający publikę My Riot. Klimatyczny L.Stadt
Świetny występ laureatki Julii Marcel- chyba najbardziej podobała mi się z wszystkich dotychczasowych laureatów nagrody im. G.C.
Mnie osobiście, jak i publikę porwała Majka Babeszka. Fajnie było posłuchać Gadających głów, Znaku równości, Kurtyny i Białej flagi w takich soczystych „pianinowych” wersjach
No i końcówka w wykonaniu Depresjonistów i Elements to już absolutna rewelka.
Miło mnie zaskoczył Zbyszek z Bończykiem. Myślałem, że jak zwykle usłyszymy Fasta, Sadomasdo… a tu w ich zestawie chyba „same nowości”, świetnie zagrane i zaśpiewane i to do tego 4 razy z Obywatela G.C. - Odmiana przez osoby, Tobie wybaczam, Ani ja ani ty, Tak... tak... to ja.
Potem Leszek Biolik z Elements. Cudna Śmierć w Bikini i hipnotyzujący Rak miłości, który mi się bardziej podoba w tej wersji niż płytowy, no i jego 2 gwiazdy.
Kazik - muzycznie nie jest moim faworytem, ale Układ sił wykonał rewelacyjnie,
a Mona Mur - to był 1 z tych 2 najbardziej magicznych momentów dla mnie na tym koncercie. Znam i uwielbiam jej płytę wyprodukowaną przez Grzegorza od ok. 20 lat (pamiętam jak gdzieś ok. 1991r. czekałem przed domem Grzegorza, aż przegra mi ją Ania Ciechowska) i nigdy nie myślałem, ze usłyszę ją na żywo… Piękny mocny głos. Wspaniała sprawa, że udało się ją ściągnąć na ten koncert…
No i 2 najbardziej magiczny moment, czyli występ Weroniki Ciechowskiej. To było idealne i b. wzruszające zakończenie koncertu….
Ostatnio edytowano Śr, 21 gru 2011, 08:38 przez adamDD, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
adamDD
 
Posty: 289
Dołączył(a): Cz, 01 sty 2009, 22:22

Re: Koncert Specjalny Pamięci Grzegorza Ciechowskiego A.D. 2011

Postprzez slawek » Pn, 19 gru 2011, 15:26

Magia tego wieczoru zawsze była wyjątkowa. 10 rocznica " pamięci " moim zdaniem była absolutnie wyjątkowym wydarzeniem . Już sam początek naładował mnie niesamowitą energią kiedy to Half Light rozpoczął koncert .
Gdy na scenie pojawiła się Aggresiva 69 byłem w szoku ! Skoro Oni ( ! ) już teraz to Nas czeka później :?:
Acid_y dali takiego cZaDu iż moje duże ciało niemal odleciało pod dach Od Nowy :-)
Julia Marcel ... Absolutny strzał w 10 ! Gratulacje dla Kapituły !!! Jako komentarz występu napiszę tylko ,że nawet śniąc nie ujrzałbym " Planu" w tak zmysłowo delikatnej interpretacji BRAWO JULIA !
"L. Stadt" ... Kolejne świetne aranżacje, gdzie bardzo udanie "przemycono" linie melodyczne granych utworów :!:
Podczas występu " Depresjonistów" pierwszy raz ocierałem oczy z łez ( tak aby nikt nie widział) ... nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek usłyszę Tobie wybaczam ( czy też misja jak kto woli ) i to w wersji najbardziej dla mnie ukochanej . Pozostałe utwory zagrane przez zespół były ciągiem spełnienia koncertu pt" ukochane dźwięki " !
Elements ... Śmierć w bikini cudownie wręcz poetycznie brzmi dotykając głębokich pokładów wyobraźni.
Mona Mur cóż można dodać! Mona to głos, który przenika a jej wyjątkowa subtelność przekazu wprawiała mnie w stan dosłownie hipnotycznego zauroczenia ! Kazik w interpretacji doskonałej kompozycji Sławka Ciesielskiego przekazał niesamowitą dawkę adrenaliny !
Finał ... cóż więcej można chcieć ...

a na koniec mam słowo do użytkownika forum o nicku PawelS ... Szanuję Twoje zdanie i szanuję prawo do wyrażania swojego zdania na temat wszystkiego co nas otacza . Pragnę wyrazić swoje zdanie na temat poruszanych przez ciebie kwesti:
cyt " Cały ten wieczór to jednak był generalnie... obóz przetrwania. 5 godzin w ścisku i niemożliwej do zniesienia duchocie to naprawdę ciężka próba."
Koncerty o 10 lat odbywają się w Od Nowie i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego . Narzekasz na ścisk to poproszę cię napisz jakie masz rozwiązania aby każdy kto chce mógł zobaczyć koncert na żywo ( nie musisz odpowiadać bo trwa rozbudowa klubu )
Dalej narzekasz na brak gwiazd i dotykasz zasadności występu Majki Babyszki - Koncerty grudniowe jak sam zauważasz w tytule zawierają słowo Specjalne . Przez minione 10 lat dzięki Jerzemu Tolaki na scenie Od Nowy zagrali Wszyscy wielcy polskiej muzyki rozrywkowej ( termin szeroko pojęty ) Więc jeżeli specjalny to nie powtarzalny !
Występ Majki - ideą koncertów grudniowych są występy artystów którzy w inny sposób dotykają i prezentują nam oblicze artysty jednocześnie pokazują szeroką gamę możliwości interpretacyjnych . Tegoroczny występ Majki jednak pozwolił dotknąć idealnie bliskich dźwięków ! Jeżeli nie poczułeś dreszczy to przepraszam ... drugi aspekt występu Majki i tu znów Cię zacytuję :
Z lekkim zażenowaniem patrzyłem jak uczennica podstawówki wyśpiewuje teksty, których nie rozumie. Kiedy już zaprezentowała się wszystkim (niczym u cioci na imieninach) w trzech piosenkach, na scenę wyszedł Stelmach i obwieścił, że Majka... umie jeszcze zagrać "Białą flagę". Z całym szacunkiem, ale umiejętność grania na pianinie i biało-czarny kapelusik to jeszcze nie są wystarczające kwalifikacje do występowania na koncercie pamięci Grzegorza Ciechowskiego. "

Czytając twoje słowa to ja poczułem się zażenowany. Występ Majki na koncercie 10 rocznicy to symbol tego co słyszałeś na koniec koncertu czyli skandowana REPUBLIKA !
Czy muszę uzasadniać ową symboliczność występu ?
Pozdrawiam zachwycony koncertem Sławek
Avatar użytkownika
slawek
 
Posty: 376
Dołączył(a): Cz, 01 sty 2009, 22:59

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Koncerty specjalne pamięci Grzegorza Ciechowskiego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron