Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez Astronom_ » Pn, 29 sie 2011, 17:36

dalton napisał(a): Swój głos oddałem na Cocodraże. Wygrana Fonovela albo Czaqu wcale by mnie nie zaskoczyła

Zwróć uwagę na fakt, iż Fonovel zdobył drugą nagrodę, a Cocodraże trzecią, zatem werdykt jury wcale nie był aż tak daleki od Twoich oczekiwań...
Pozdrawiam

Astro_

"Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat..."
Avatar użytkownika
Astronom_
 
Posty: 530
Dołączył(a): N, 04 sty 2009, 17:59
Lokalizacja: Piaseczno

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez AnulaTn » Pn, 29 sie 2011, 17:43

W naszym głosowaniu Fonovel zajął drugie miejsce ex aequo z Czaqu
Oba te zespoły bardzo mi się podobały .Liczyłam że któryś z nich wygra
Avatar użytkownika
AnulaTn
 
Posty: 337
Dołączył(a): So, 10 sty 2009, 04:37
Lokalizacja: Toruń / Republika Marzeń

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez AnulaTn » Pn, 29 sie 2011, 20:33

Avatar użytkownika
AnulaTn
 
Posty: 337
Dołączył(a): So, 10 sty 2009, 04:37
Lokalizacja: Toruń / Republika Marzeń

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez naty » Pn, 29 sie 2011, 21:18

Witajcie :)

Kilka słów ode mnie, póki emocje nie opadły.
Tegoroczny festiwal, podzielony na 3 części, każdego dnia dostarczał innych emocji.
Piątek:
Spokojnie, wzruszająco nawet. Wzruszająco zwłaszcza na początku, kiedy otwarta została wystawa zdjęć upamiętniających coroczne festiwale w Tczewie, a także nasza wystawa – ukazująca historię Dnia Białej Flagi. Podczas uroczystych przemówień przywitano gości honorowych, w tym mamę Grzegorza Ciechowskiego - Helenę i siostrę – Aleksandrę Krzemińską. W pewnym momencie Pani Helena poprosiła o mikrofon i podziękowała organizatorom, a także fanom za podtrzymywanie pamięci o Jej ukochanym dziecku – podkreśliła, że takie inicjatywy sprawiają, iż Grzegorz zdaje się wciąż żyć gdzieś obok i Pani Helena ma czasem wrażenie, że zadzwoni do niej lada chwila. Łza się w oku zakręciła... Możliwe, iż Kasi Magicznej udało się nagrać te kilka słów (choć podejrzewam, że ręka jej drżała). W sposób szczególny podziękowano także Panu Józefowi Golickiemu – w naszym imieniu przemawiał Grzesiek Oksywie. :) Z kolei wystawę Republiki Marzeń w imieniu fanklubu pięknie otworzył Astro. :)
Jeśli ktoś nie miał możliwości przybycia na In Memoriam, a do Tczewa mu po drodze, zapraszamy do odwiedzenia centrum wystawienniczego – wystawy otwarte będą jeszcze przez miesiąc, czyli do końca września.

Konkurs dla solistów
jako coś nowego, co - z uwagi na zdecydowaną przewagę płci pięknej na scenie - spotkało się z wielkim zachwytem naszych czarno-białych kolegów :lol: . Zresztą, śpiewające panie spisały się bardzo ładnie – na pewno lepiej niż jedyny śpiewający pan, który wymyślał w trakcie występu nowe słowa :D Bo choć z muzykalnością problemów nie miał, to z pamięcią już owszem. :D Jako fanklub przyznaliśmy wyróżnienie Dominice Dulny. Osobiście najbardziej spodobała mi się ta dziewczyna, która występowała ostatnia, ale nie wiem już, czy był to Alicja Kuszowska czy Joanna Czarkowska. :)
Po koncercie zaśpiewała nam Grażyna Łobaszewska z zespołem Ajagore. Na większej części jej występu mnie nie było, gdyż odwiedziłam kącik muzyczny w sali wystawienniczej (tak, tak – przygotowano 20 utworów audio z lat poprzednich w tym covery naszych laureatów :) ] i dwie pary słuchawek, więc chętni mogli na chwilę przenieść się w czasie - w tym przypadku dwie chętnie - ja i Kasia Magiczna :mrgreen: ), z utworów Grzegorza usłyszałam tylko „Piejo kury, piejo” i przyznaję, że bardzo mi się podobało. Tak w ogóle, to nie był to jedyny artysta, który pokusił się w tym roku o tę piosenkę, z bardzo dobrym skutkiem... 8-)

Sobota.
Msza w intencji Grzegorza, odprawiał m.in. nasz serdeczny kolega z fanklubu – Mesiu :)
Konkurs dla zespołów. W tym roku aż osiem! Tradycyjnie każdy zespół dwa covery.
Cóż, nigdy nie było aż tak wysokiego poziomu! Pamiętam, jak po siedmiu występach powiedziałam na głos: „Nie mam pojęcia, na kogo zagłosuję!... bo to, że ostatni zespół też będzie tak dobry, jest po prostu niemożliwe”. No i stało się, Milczenie Owiec również dali czadu. No i zjednali sobie obecnych w Tczewie członków fanklubu, otrzymując naszą nagrodę specjalną, a także nagrodę główną grand prix. Ja co prawda uparłam się i jednak zagłosowałam na jeden z poprzednich kandydujących bandów, ale i tak przyznać muszę, że zespół ten ma potencjał.
Kasia później zamieści zdjęcia z przebiegu podliczania głosów fanklubu, podpisywania protokołu itd. :) Jedno jest pewne – fani mieli bardzo różne zdania, bo poziom był BARDZO wysoki. Moi faworyci musieli odjechać z kwitkiem, bez żadnej nagrody!... :cry: Zresztą, nie tylko moi, bo inne świetne zespoły też musiały zadowolić się zwykłym standardowym wyróżnieniem. Najbardziej niepocieszona byłam „porażką” (nie do końca porażką, z uwagi na tak zdolną konkurencję, ale jednak..) zespołów Czaqu, Hotel Kosmos i Fonovel (Astro, Fonovel nie dostał nagrody, zerknij na stronę Gdańska; ze zdaniem Daltona odnośnie odtwórczego grania zgadzam się w pełni). Absynth też powinien zostać doceniony. Cocodraże coś tam dostali, zasłużenie zresztą. Uważam, że gdyby wspomniane zespoły wystąpiły w poprzednich edycjach, mieliby o wiele większe szanse na zwycięstwo. A w tej sytuacji... Wspaniale, że mieliśmy okazję wysłuchać tak wielu znakomitych muzyków, ale małe rozczarowanie z uwagi na zaistniałą niesprawiedliwość pozostaje.
Po konkursie występ zespołu Dziewczyny – przyznaję jednak, że niewiele widziałam.

Bonus sobotni:
Około południa wybraliśmy się na wycieczkę do magicznych Zdunowic, gdzie w drewnianym domku powstawał materiał na ostatnią, niewydaną płytę Republiki; ze Sławkiem Ciesielskim na czele. :mrgreen:

Niedziela
Koncert w amfiteatrze był bardzo dokładnie zaplanowany, trwał niecałe 2 godziny i stanowił prawdziwą przyjemność. Na scenie z zespołem festiwalowym Adama Wendta wystąpili: Krzysztof Kiljański, Tomasz Makowiecki, Paulina Przybysz (Sistars), Anna Karamon i Aleksandra Nowak (wokalistki zespołu Dziewczyny), Roman Puchowski (człowiek orkiestra z Von Zeit ;) ), Krzysztof Okupski, Małgorzata Szymikowska i Sławek Ciesielski – na końcu, w ramach niespodzianki zagrał na perkusji z zespołem festiwalowym utwór „Tak, tak… to ja”. Utwór finałowy śpiewał Krzysztof Kiljański (och... osobiście... zostałam kupiona! :D ). My – fani z Republiki Marzeń – również zostaliśmy zaproszeni na scenę na tenże finał :D – skacząc i klaszcząc śpiewaliśmy wspólnie, a po utworze zmusiliśmy publikę w amfiteatrze do skandowania, wiadomo czego :lol:
RE-PUB-LI-KA!... RE-PUB-LI-KA!… RE-PUB-LI-KA!
Żałuję, że nie miałam okazji podziękować Paulinie Przybysz za wspaniały występ, zwłaszcza jej „Nie pójdę do szkoły” - rewelacja! (wcześniej zaśpiewała „Ciało”. Niechże ktoś to wrzuci na YT!... :) Tomek Makowiecki porwał w pewnym momencie publikę śpiewając „My lunatycy” (dobrze mówię? – przy nim to już chyba zawsze nie będę na 100% pewna ;); choć początkowe „Halucynacje również były świetne). No i Krzysztof zaczarował mnie.
A Roman Puchowski... Na luzie, jako człowiek-orkiestra zagrał dwa kawałki - „Gadające głowy” i... też nie pamiętam :) Pamiętam za to, że ze swoją czadową gitarrą nie miał dobie równych :D Pomagał też w występach Krzysztofowi Okupskiemu, czyli człowiekowi, który był jednym z muzyków pierwszego zespołu Grzegorza – Nocnego Pociągu. Usłyszeliśmy dwa nieznane szerszemu gronu kawałki. I co? I się podobało! 8-)

Koncert rejestrowała gdańska TV – może zatem ujrzymy jakieś nagrania?

Bonus niedzielny:
Popołudniowy spacer po Tczewie i wypad do Gdańska na obiad w Restauracji Republika. :mrgreen:

Dodam jeszcze, że przez wszystkie trzy dni festiwalu można było podpisać się pod naszą petycją, popierając pomysł nadania amfiteatrowi w Tczewie imienia Grzegorza Ciechowskiego. Zebraliśmy 425 podpisów. :D Pomysł z ochotą poparli także występujący artyści, m.in. Krzysztof Kiljańki, Tomek Makowiecki i Paulina Przybysz.


Z pewnością jeszcze o czymś ważnym zapomniałam wspomnieć, pewnie JJka uzupełni „zeznania” :D
Zróbmy to, zróbmy to teraz !!!
Avatar użytkownika
naty
 
Posty: 746
Dołączył(a): Śr, 31 gru 2008, 16:27
Lokalizacja: Przekolno / Toruń

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez naty » Pn, 29 sie 2011, 21:59

teatr_magiczny napisał(a): Drugiego dnia był już niezły łomot. Mnie osobiście mile zaskoczyła Vena Valley - nie tylko spódnicą w czarno białe pasy :D - i wydawało mi się, że wreszcie ktoś wybił się przed szereg. Choć wcześniej i Absynth groźnie załomotał!

No tak, zapomniałam o tej grupie ze świetnie ubraną wokalistką! Też mi się podobało. Ajć... Jeszcze większy żal, że tyle zespołów odjechało z niczym...
teatr_magiczny napisał(a):Na koniec Krzysztof Kiliański wyznał nam z Naty ponownie, że ten czarno-biały tłum z flagami pod sceną był tak potężny, że aż onieśmielający.

O tak, co stanowiło poniekąd wytłumaczenie pomyłeczki przy drugiej zwrotce którejś z piosenek - której? Sama już nie wiem! :) Swoją drogą, jakoś ten rok jest wyjątkowo obfity w pomyłki wokalistów. Nie mam na myśli tylko Tczewa (zdarzyło się i wokalistom zespołów, i solistom biorącym udział w konkursach, a także gwiazdom - Tomkowi Makowieckiemu na przykład), ale i Woodstock przede wszystkim. Cóż, to chyba wyjątkowość tego roku - 30-lecie Republiki i 10. rocznica śmierci Grzegorza czyni z tegorocznych koncertów szczególne wydarzenie, więc i stres jest większy...
teatr_magiczny napisał(a): Meeeeega podziękowania dla Pana Józefa Golickiego za te trzy niezapomniane i pełne muzycznych wrażeń dni!!! To jest facet o wielkim sercu!

Prawda! :D
teatr_magiczny napisał(a): Kocham Was!

Właśnie. Miłość i we mnie wzbiera... :D Bez wyjątkowych ludzi dookoła te 3 dni nie byłyby tak wyjątkowe, tak wspaniałe. Miałam cudowny weekend. Raz jeszcze dostałam potwierdzenie tego, że Republika Marzeń to miejsce dla mnie. Już tęsknię za Wami!
Zróbmy to, zróbmy to teraz !!!
Avatar użytkownika
naty
 
Posty: 746
Dołączył(a): Śr, 31 gru 2008, 16:27
Lokalizacja: Przekolno / Toruń

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez CureMar » Wt, 30 sie 2011, 09:09

naty napisał(a):A Roman Puchowski... Na luzie, jako człowiek-orkiestra zagrał dwa kawałki - „Gadające głowy” i... też nie pamiętam :)
To był "Znak =", w którym pierwszą zwrotkę zaśpiewał 2 razy (na początku i na końcu)..
CureMar
 
Posty: 4
Dołączył(a): N, 04 sty 2009, 21:01

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez pan Stanislaw » Wt, 30 sie 2011, 12:28

było pięknie !

Pierwszy raz odwiedziłem Tczew. Bardzo urokliwa miejscowość. Ze znajomymi stwierdziliśmy, że słupy sygnalizacji świetlnej nie powinny być w żółto-czarne pasy tylko w biało-czarne.
Rewelacyjna organizacja festiwalu, za którą należą się pokłony. Kameralność, dzięki czemu sztuka Grzegorza Ciechowskiego była jeszcze bardziej intymna i osobista.

Moje dwa dni w Tczewie. Sobota była pełna świeżości - interpretacje kapel , "spada nagły letni deszcz " oraz Dziewczyny - nie oglądam żadnych Generatorów hitów ani X-Factorów, dlatego ta formacja była dla mnie świeżością w najczystszej postaci. Nie podjąłbym się wyłaniania zwycięzcy z sobotniego grona. Po koncertach karkówka uzupełniła moją pełnię szczęścia.

Niedziela to słoneczny dzień nad Wisłą i chłodny wieczór w amfiteatrze, gdzie ogrzało mnie ciepło muzyki. Naprawdę nie byłem w życiu na przyjemniejszym koncercie. Gra zespołu jak i wykonania "gwiazd" była serdeczna jak głos pana Kijliańskiego. Było magicznie, gdy stada ptaków przelatywały na tle mrocznego nieba a ciemne drzewa otulały publiczność, dym ze sceny unosił się niczym mgła, na której szalała gra ciepłych barw świateł. Oczarowany, podśpiewując pod nosem, przeżywałem na nowo każdą piosenkę. Nagle szok - to koniec. Niedowierzanie, że koncert niedzielny trwał tak krótko, za krótko. Połechtał jedynie głód usłyszenia piosenek Ciechowskiego na żywo i przebywania wśród osób, które także tak bardzo cenią tę inteligentną twórczość. Pomimo tego nienasycenia i tak warto było spędzić długie godziny w pociągu dla tych piosenek.

Przystanek Republika był innym wymiarem wydarzenia, dlatego trudno porównać te koncerty. Na pewno wykonanie piosenek nie było tak dopracowane jak w Tczewie, lecz obecność na scenie kompanów pana Grzegorza, porywistość wykonań, potężne uderzenie ogromnej ilości decybeli oraz tłum szalejący pod sceną nadawały pikantnego smaku. Na tym zakończyłbym porównywanie, gdyż nie chciałbym tworzyć jakiejś konkurencji wśród wydarzeń, które mają ten sam cel - uwielbienie wybitnej, niepowtarzalnej, nieśmiertelnej twórczości.

pełen pięknych wspomnień pozdrawiam
pan Stanisław
omamy mamy więcej nic
fatamorgany pięknych dni
emisje misje swoje pełnią skrycie
na satelitach gwiezdny pył
Avatar użytkownika
pan Stanislaw
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr, 24 sie 2011, 09:40
Lokalizacja: Poznań

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez pan Stanislaw » Wt, 30 sie 2011, 18:33

Podszedłem do Was, podszedłem ; ) No ale na krótką chwilę poświęconą podpisaniu petycji.
Jakoś tak wiesz. Chyba brakło mi odwagi by podejść i powiedzieć - cześć, jestem pan Stanisław, przestraszyłem się niezręczności momentu, który nastąpiłby po moim przedstawieniu -przerasta to moją "przebojowość" ; p

pozdrawiam
pan Stanisław
omamy mamy więcej nic
fatamorgany pięknych dni
emisje misje swoje pełnią skrycie
na satelitach gwiezdny pył
Avatar użytkownika
pan Stanislaw
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr, 24 sie 2011, 09:40
Lokalizacja: Poznań

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez JJka » Wt, 30 sie 2011, 19:03

pan Stanislaw napisał(a):Podszedłem do Was, podszedłem ; ) No ale na krótką chwilę poświęconą podpisaniu petycji.


... masz "przerąbane" chłopie!!! :))))))) ... jak mogłeś się nie ujawnić!!
toż to ja (m.in.) rozglądałam się za grupą 4 osób (jak deklarowałeś).... a tu okazuje się że Wy po prostu "cichociemni"... ;)
to teraz kiedy?? :mrgreen:
Avatar użytkownika
JJka
 
Posty: 660
Dołączył(a): Pt, 02 sty 2009, 09:40
Lokalizacja: Czestochowa

Re: Koncert "In Memoriam GC" Tczew 2011

Postprzez Astronom_ » Wt, 30 sie 2011, 21:10

Tyle już napisano o koncertach, że zastanawiałem się, czy zabierać głos. Jednak z racji swojej funkcji jurora czyniłem notatki w czasie słuchania, więc mam pewien "materiał", którego szkoda byłoby nie wykorzystać.
W pierwszym dniu wystąpiło 5 wokalistek i jeden wokalista. Pierwsza z nich (Karolina Micor) świetnie zaśpiewała "Gadające głowy", popisując się doskonałą dykcją. Niestety, "Grawitację" zaśpiewała już nie tak rewelacyjnie, myląc się parę razy w tekście i zaprzepaściła szansę na wysoką lokatę.
Alicja Kuszowska naprawdę bezbłędnie wykonała "Tu jestem w niebie" - tam, gdzie należało była liryczna, a tam gdzie trzeba - dynamiczna. W "Nie pytaj o Polskę" zaskoczyła nas obecnością chórku, który - choć na początku niezdecydowanie - ostatecznie ubarwił to wykonanie. Była jedną z faworytek.
Dagmara Czechura zaśpiewała "Sexy Doll" i "Dziewczynę szamana". Wokalnie była bardzo dobra, jednak moim zdaniem "przeinterpretowała" (to takie moje określenie sytuacji, w której ktoś się tak bardzo stara oddać klimat utworu, że aż przesadza...).
Dominika Dulny zaśpiewała tak rewelacyjnie, że nie zrobiłem żadnych notatek na jej temat (za bardzo byłem zasłuchany). Postawiłem jej tylko "10" za "Znikając" oraz "9+" za "Nieustanne tango". Pierwszy utwór zaśpiewała w sposób kojarzący mi się z dawnymi dobrymi wokalistkami jak np. Sława Przybylska (naprawdę o niej pomyślałem, słuchając...). W "Tangu" zaimponowała dynamiką.
Joanna Czarkowska "zaangażowała" do akompaniamentu kontrabas (!) i to był strzał w dziesiątkę. Jeśli dodać do tego doskonały wokal i naprawdę świetną interpretację, szczególnie w drugim utworze (śpiewała "Odchodząc" i "Za karę"), to była recepta na sukces.
No i na koniec jedyny wokalista - Przemysław Radziszewski. Mimo, że nieźle śpiewał (jak dla mnie trochę w stylu Muńka...) i dysponował świetnym akompaniatorem (szczególnie było to widoczne w "Nie pokonasz miłości"), to jednak nie potrafił się nauczyć tekstów i w "Tak... tak... to ja" zaprezentował inwencję w wymyślaniu naprędce tekstu tam, gdzie go nie pamiętał. Tego typu inwencja nie mogła znaleźć uznania w oczach fanów. :)
Moją faworytką była Dominika Dulny i w trakcie obrad jury udało mi się przekonać pozostałych jurorów do Grand Prix dla niej. Jednak postanowiliśmy jeszcze zapytać o zdanie panią Grażynę Łobaszewską i jej zdanie przewróciło wszystko do góry nogami. Aby tak dobra wokalistka nie została bez nagrody przyznaliśmy Grand Prix ex equo drugiej i piątej wokalistce, a Dominice Dulny przypadła nagroda tczewskich fanów. Bardzo się ucieszyłem usłyszawszy, że nasz fanklub właśnie jej przyznał wyróżnienie.

Z zespołami było znacznie trudniej, gdyż charakteryzowała je większa różnorodność, a jednocześnie wyrównany poziom. Zaczął zespół "Pullover", który zagrał całkiem fajnie, tak trochę jazzująco jak na moje "niejazzowe" ucho, z saksofonem, jeśli dobrze pamiętam. Podobało mi się, ale bez przesady. Natomiast przez innych członków jury było uznane za wybitne. Aha - zagrali "Raz na milion lat" oraz "Zapytaj mnie, czy Cię kocham".
"Absynth" - świetne, mocne, rockowe gitarowe granie. Tyle tylko sobie zapisałem i skupiłem się na słuchaniu. "Sado-maso piosenkę" oraz "Przeczekajmy noc" słychać było chyba w całym Tczewie. Bardzo mi się podobało. Zespół podobno (ja nie zauważyłem, ale nie jestem aż takim fachowcem...) wspomagał się komputerowymi podkładami i dlatego nie znalazł uznania w oczach całego jury.
"Hotel Kosmos" - niewątpliwie pokazali dobry warsztat, ale jak dla mnie to była trochę "rąbanina". Zapisałem sobie, że to były bardziej "wariacje na temat utworów Grzegorza". Później w rozmowie ze mną dwie osoby niezależnie od siebie użyły tego samego terminu. Poza kilkoma fragmentami tekstu z utworów "Balon" oraz "Piejo kury, piejo" nie było tam nic, co kojarzyłoby się z muzyką Grzegorza.
"Vena Valley" dała świetny występ. Moje notatki odnoszą się głównie do wokalistki ("Mamona" - "energetyczna wokalistka", "Moja Angelika" - "dobry wokal"), jednak zespół generalnie doskonale sobie poradził, otrzymał gromkie brawa od publiczności, a ode mnie dwie "9+" i stał się moim faworytem. Dodam jeszcze, że fani tego zespołu całą grupką przyszli złożyć podpisy pod naszą petycją. :)
"Fonovel". To była niespodzianka - perkusista i frontman jednocześnie, grający na pierwszym planie i w dodatku na stojąco. Entuzjastyczne zdania o tym występie wcześniej w tym wątku są dowodem na to, jak różne są gusta - jak dla mnie grali dość płytko i monotonnie. Brzmiało to tak, jak gdyby wokalista wziął oryginalny zapis nutowy, ścisnął pięciolinię od góry i dołu tak, że wszystkie nutki zbliżyły się do siebie i melodia się "spłaszczyła" i tak to zaśpiewał. Wyrazy uznania natomiast należą im się za niestandardowy wybór piosenek - "Udajesz, że nie żyjesz" oraz "Kłam, kłam".
"Czaqu" - bardzo dobry występ, mocno, dynamicznie, "po swojemu". Niesamowity wokal. Trochę udziwnione "Odchodząc" i trochę rozlazła w końcówce "Biała flaga". Ogólnie - moim zdaniem - powinni się znaleźć w czołówce. Być może zagrali zbyt mało kontrowersyjnie, aby wystarczająco zwrócić na siebie uwagę (kontrowersyjnie może być, gdy jest bardzo blisko lub bardzo daleko od oryginału).
"Cocodraże" - faceci w garniturach. :) "Nie pójdę do szkoły" wyszło im całkiem nieźle, ale to, co pokazali w "Piejo kury, piejo", to dopiero było coś. Zmyślna aranżacja, przywodząca na myśl "gdakanie" (jak najbardziej w temacie) i wokalista doskonale sobie radzący z tym utworem, w dodatku w środku utworu wpleciony fragment wiersza o zupełnie innej atmosferze, niczym trio w scherzu symfonicznym - to wszystko musiało się podobać.
Na koniec "Milczenie Owiec". Chyba najbliżej oryginału spośród wszystkich wykonawców. Zarówno "Tak... tak... to ja", jak i "Zapytaj mnie, czy Cię kocham" wykonane bezbłędnie. Coś w sam raz dla "ortodoksyjnych" fanów i nie do przełknięcia dla tych, którzy domagają się własnej interpretacji, koniecznie różnej od tej oryginalnej. Jak dla mnie - zaraz, tuż tuż za "Vena Valley".
Jako że reszta jury zdecydowanie odrzuciła mojego faworyta "Vena Valley", w zamian udało mi się wywindować "Milczenie Owiec" na szczyt. Wyobraźcie sobie, jak się ucieszyłem, gdy się okazało, że i fanklub jako całość wybrał ten zespół! Drugą nagrodę otrzymał "Pullover". I tu biję się w piersi - pomyliłem się pisząc posta wcześniej w tym wątku (co Natalia zauważyła...). Pisałem z pamięci i "na szybko" i pomyliły mi się nazwy "Pullover" i "Fonovel". W każdym razie trzecią nagrodę otrzymały "Cocodraże", które po prostu nie mogły wyjechać z Tczewa bez nagrody. :)
Tak wyglądał konkurs widziany moimi oczami. Muszę dodać, że udział w jury, możliwość "posprzeczania się" o wykonawców z zawodowymi muzykami (i to nie byle jakimi...) i konkretny wpływ na to, aby to, co mi się podobało, zostało nagrodzone, było fantastycznym doświadczeniem i długo tego nie zapomnę. :D
Pozdrawiam

Astro_

"Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat..."
Avatar użytkownika
Astronom_
 
Posty: 530
Dołączył(a): N, 04 sty 2009, 17:59
Lokalizacja: Piaseczno

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Koncerty specjalne pamięci Grzegorza Ciechowskiego

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron